• Home
  • Sklep
  • Sitemap
  • Impressum
  • Login


Koszyk

Twój koszyk jest pusty

REKOMENDACJE



Z Waszych listów


Joanna S., Gdańsk

Witam,

strona jest super! od razu wczoraj na nią zajrzałam. Fantastycznie, że się
za to zabraliście. Życzę, żeby się Wam udało.

Choć sama mam chustę od paru dni, to myślę, że długo jeszcze się z nią nie
rozstanę. Kupiłam ją z myślą o trzymiesięcznym młodszym synku, ale kto wie,
może dla sterszego 2,5-latka, też się przyda? Spróbowałam go dziś ponosić
(po domu, bo trochę cho rujemy) w chuście na biodrze. Oboje byliśmy
zachwyceni! Ja, bo nie czułam jego kilogramów, a on, bo myślał, że to tylko
dla brata :-)

Przyznam się też, że nie byłam przekonana do noszenia mojego malucha w
pionie na dworzu, gdzie zawsze zasypia. Ale po lekturze Waszej strony i
przetestowaniu dziś wiązania Podwójne X (mały zasnął sobie spokojnie),
zmieniłam zdanie. Jak tylko wyzdrowiejemy, ruszam na miasto! :-)

Pozdrawiam i dziękuję za chustę i chustomanię - Joanna

 

Sylwia W., Warszawa
Przesyłamy Ci serdeczne pozdrowienia i oczywiście jeszcze raz podziękowania za chustę. Teraz właściwie się z nią nie rozstajemy- mam ostatnio dużo spraw do załatwiania w urzędach i chusta się bardzo przydaje. Majeczka albo ogląda ludzi w kolejkach, albo sobie po prostu smacznie śpi przytulona do mamusi. Nie muszę chyba dodawać, że taka małpka wzbudza zachwyt wśród urzędniczek i sprawy załatwia się o wiele łatwiej.
Wczoraj pierwszy raz zapakowałam małą na plecy. Maja jeszcze nie siedzi i potrzebne były akrobacje z przerzucaniem jej przez ramię, ale efekt znakomity- spodobało się jej!

Sylwia, Maja i chusta :)

 
Ania W., Radom

"Na stronę Kasi trafiłam przez przypadek, właściwie to przez forum na gazecie. Temat chust od razu mnie zaciekawił, a jak zobaczyłam zdjęcia, to już wiedziałam, że muszę mieć takie cudeńko. Moje marzenie szybko się spełniło, dzięki Wam.
Mój roczny synek pokochał chustę równie szybko jak ja. Zanim staliśmy się jej szczęśliwymi posiadaczami nosiłam go czasem w nosidełku, ale długo nie dawałam rady, bo synek waży prawie 11 kilo, a nosidło obciąża tylko ramiona. Gdy pierwszy raz założyliśmy chustę, najbardziej zaskoczyło mnie właśnie to, jak równomiernie rozkłada się ciężar dziecka, właściwie nie czuć, że ma się na sobie te kilogramy.W chuście Mały jest spokojny jak aniołek, nawet gdy ma zły humor i nie chce jechać w wózku. Wtula się wtedy we mnie i po prostu zasypia.

Teraz podobnie jak Kasia jestem prawdziwą chustomanką i nie oddałabym jej za żadne skarby. Aż szkoda, że tak mało mam w Polsce wie, że istnieje taki wspaniały wynalazek jak chusta wiązana. Mam jednak nadzieję, ze już wkrótce się to zmieni, również dzięki nam.
Ja już zamawiam kolejną dla mojej koleżanki.
Jeszcze raz wielkie dzięki za mojego Hoppediza."

Ania



40a



Magda W. , Warszawa
I ja przyłączam się do chustomaniaczek. Kasiu, niedawno dostałam od was chustę (jeszcze raz wielkie dzięki) i razem z moją... Kasią robimy coraz dłuższe spacery. Byłyśmy już nawet w hipermarkecie, co wcześniej, w wózku, było niemożliwe, bo mała strasznie płakała. A tak, w chuście, słodko sobie śpi.

Magda i Kasia

 


Ewa T., Piotrków Tryb.
Jeszcze raz chciałabym Ci podziękować za chustę.
Jak dla mnie to Nobel się należy dla wynalazcy :)

 

 

Magda Ł., Wrocław
Godzinę temu kurier przyniósł chustę, a ja już się w niej zabujałam na amen!
Maciek (w przyszłym tygodniu kończy 3 miesiące) chyba też, bo śmieje się do mamy zarówno w pozycji kolyski jak i bardziej spionizowanej:))) Szkoda, że dziś pada, bo już rwałabym się na spacer. A tak to sobie trochę po domku pochodzimy i poćwiczymy.
Napaliłam się okrutnie na noszenie Młodego w takim czymś. Wózek mi się w odrestaurowanej windzie nie mieści, a schodzenie z 6 piętra to koszmar.

Dzięki, Kasiu!

Magda i Maciek

 

Monika K. , Olsztyn
Ta chusta to rewelacja! Jestem bardzo z niej zadowolona i mój mały Misiek (6-miesięczny Michałek) również. Na początku Micho trochę był zdziwiony, ale później to już z nami nawet na imprezy chodził i sobie smacznie spał w tej chuście. Była też lekka dysplazja bioderek, ale się cofnęła, gdy go zaczęłam nosić. Bo to idealna pozycja na bioderka (taka, jaką lekarz doradził!!!), lecz bez angażowania rączek mamusi. A mamusia może wtedy różne rzeczy robić tymi rączkami : wybierać ciuchy dla siebie, czy ubranka dla Misiaka, nawet tańczyć z tatą, czy gotować.
Polecam gorąco, bo takie niby nic, a ile radości i odpoczynku umęczonym nadgarstkom mamy przynosi.

Monika

 



Copyright © 2006 ito consult GmbH | All Rights Reserved

Design by ito consult GmbH | Modified by chustomania