Moje dziecko ma dysplazję stawów biodrowych. Czy
jest to przeciwskazanie do noszenia w chuście?
Chusta wiązana (tkana lub elastyczna) oraz nosidło ergonomiczne pozwalają osiągnąć fizjologiczną pozycję „żabki", chroniącą niedojrzałe stawy biodrowe niemowlęcia. Nóżki malucha są wtedy lekko odwiedzione i dość mocno ugięte, a plecy automatycznie zaokrąglają się. Jest to wg badań najbardziej korzystna pozycja, mająca pozytywny wpływ na prawidłowy rozwój kości biodrowych, dlatego noszenie w chuście wiązanej jest zalecane przez lekarzy jako jeden ze sposobów korygowania dysplazji.
Oczywiście dzieje się tak tylko wtedy, gdy nosimy niemowlę w pionie. Leżący w chuście maluch ma co prawda nóżki ugięte, ale są one złączone. Pozycja taka jest dobra na chwilę - do karmienia czy nawiązywania kontaktu z malcem. Co prawda w niektórych chustach kółkowych możliwe jest noszenie w pionie na biodrze niemowlęcia trzymającego samodzielnie główkę, ale uzyskanie prawidłowej pozycji żabki jest nieco trudniejsze dla początkującego rodzica. W chustach-kieszonkach (pouch) noworodek noszony jest jedynie w pozycji leżącej, co nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi stawów biodrowych.
Jeśli dysplazja jest poważniejsza, lekarze ordynują noszenie specjalnych rozwórek, utrzymujących stale nóżki pod określonym kątem. Wtedy chusta jest dodatkowym elementem terapii, dającym chwilowy odpoczynek od aparatu korygującego. Szczególnie latem dzieciom jest zdecydowanie wygodniej przez pewien czas „leczniczo" posiedzieć w chuście niż cały dzień nosić rozwórkę. Najlepiej porozmawiaj na ten temat z lekarzem ortopedą prowadzącym Twoje dziecko.
Nigdy nie rezygnuj z zaleconego przez specjalistę leczenia!
Opinie specjalistów na ten temat