• Home
  • Sklep
  • Sitemap
  • Impressum
  • Login


Koszyk

Twój koszyk jest pusty
CHUSTA W PODRÓŻY




Bardzo często jesteśmy w podróży. Samochód, samolot, pociąg, tramwaj - Felix zaliczył sporo kilometrów w swoim życiu! W każdą podróż braliśmy ze sobą chustę - oprócz lekkiego wózka, stanowiącego stelaż dla fotelika samochodowego lub zamiast, gdy nasz maluch wyrósł z fotelika dla najmłodszych. I za każdym razem przekonywaliśmy się, że była to trafna decyzja, bo chustomania świetnie ułatwia podróż!





Namiastka domu

Pierwsze podróże z synkiem odbywaliśmy samochodem, mieliśmy dzięki temu większą swobodę w wyborze postojów. Felix był bardzo mały, a my unikaliśmy obciążania go nadmiarem bodźców – choć w samochodzie przeważnie spał, to na postojach lub w miejscach docelowych mógł się czuć niepewnie: nowe twarze, nie zawsze ciche dźwięki, nowe zapachy.

Włożony do chusty poznawał nowe otoczenie w najbardziej komfortowy sposób, a gdy – naszym zdaniem – działo się coś, co mogłoby go zaniepokoić – okrywaliśmy mu główkę tak, żeby ochronić go przed hiperstymulacją.

Chusta pachnie domem - położona w turystycznym łóżeczku w hotelu pozwala spokojnie zasnąć. Na leśnym parkingu może służyć za hamak – jeśli nie ma jak jej przywiązać, rodzice mogą huśtać malucha, trzymając oba końce chusty w rękach. A w razie konieczności – świetnie posłuży jako kocyk do przewijania.



Lotniskowe przypadki

Podróżujący maluszek czuje się zdecydowanie pewniej w lotniskowym tłoku blisko rodzica. Także na pokładzie samolotu – podczas zmiany ciśnień możesz łatwo karmić malucha piersią mając maksimum intymności. Gdy dziecko się denerwuje przebywaniem bez ruchu, zawsze możesz wstać i pospacerować z nim między rzędami – gdy jest w chuście takie spacery są bezpieczniejsze.

Chusta jest jednak najważniejsza w lotniskowym życiu chodzącego szkraba. Gdy niezbyt pewnie chodzi lub – co gorsza – ma właśnie manię ucieczek – chusta sprawia, że możesz go okiełznać podczas kontroli paszportowej lub przy nadawaniu bagażu. Najgorsze wspomnienie z ostatniej podróży – Felix puszczony luzem przez bramkę do wykrywania metalu nagle postanowił pójść w drugą stronę!

Tłok na lotnisku sprawia, że dziecko w każdej chwili może zostać porwane przez przelewający się tłum. Gdy włożysz je do chusty, zawsze wiesz, gdzie jest, bo je cz ujesz. Do tego unikasz uderzenia malucha przez przedmioty trzymane w rękach przez spieszących się dorosłych (parasole, torby, zapalone papierosy – nie wszędzie jest zakaz palenia). Masz też pewność, że nikt obcy nie będzie dotykał Twojego dziecka (szczególnie ważne , gdy masz dziecko bardzo przyjacielsko nastawione do świata).

lotnisko

Nie wszystkie linie lotnicze honorują pierwszeństwo pasażerów z dziećmi. Jeśli kolejność boardingu decyduje o kolejności wchodzenia na pokład (niektóre tanie linie lotnicze), chcąc mieć lepsze miejsca musisz wcześnie podejść do kontroli, a przez to dłużej przebywać w końcowej poczekalni. Nawet starsze dziecko, denerwujące się taką sytuacją można uspokoić, przytulając je w chuście.

Linie lotnicze zezwalają na zabranie ze sobą wózka na pokład. Możesz wtedy podjechać wózkiem do samych schodów wiodących do samolotu, gdzie składasz go i oddajesz obsłudze. Niestety, nie masz wpływu na to, czy wózek dostaniesz z powrotem zaraz po zejściu z pokładu czy też dopiero po przejściu kontroli paszportowej będzie czekał na Ciebie na taśmie z bagażami. Wtedy musisz nieść i bagaż podręczny, i dziecko, i dodatkowe przedmioty, które są potrzebne w podróży z maluchem. Do tego na wielu lotniskach przechodząc od ostatniego punktu kontroli do samolotu musisz pokonać schody. Dlatego w podróż samolotem zabieramy chustę.

Kwestie bezpieczeństwa zależą niestety od lotniska i wewnętrznych regulacji. Nawet w obrębie tego samego kraju podczas lotów krajowych na jednych lotniskach przez kontrolę można przechodzić mając na sobie chustę i dziecko , a na innych trzeba wyjąć dziecko i oddzielnie zdjąć chustę. Generalnie problemów nie ma w przypadku chust bez dodatkowych elementów – wiązanych i nieregulowanych. Chusty z kółkami z nylonu są bardziej airport-friendly od tych metalowych, bo nie piszczą przy wykrywaczu metali.



Mama sama

Samodzielne podróżowanie z dzieckiem to wyższa szkoła jazdy! Szczególnie, gdy tych dzieci jest więcej. Chusta pomaga ogarnąć nie tylko wzrokiem całą masę pakunków, z którymi podróżuje matka-Polka, ale w przypadku starszego dziecka (lub dwójki) pozwala mieć kontrolę nad sytuacją. Szczególnie na lotnisku ratuje życie – jak na przykład skorzystać z łazienki, nie mając nikogo do pomocy?

Nie mówiąc już o tym, że dzięki chuście możesz bezpiecznie karmić, mając obie ręce wolne.



Po mieście

Chusta jest stworzona do krótkich wypadów tramwajowo - autobusowych. Nie musisz błagalnie prosić o pomoc we wnoszeniu wózka, nie wyczekujesz na autobus niskopodłogowy, nie czujesz na sobie wrogich spojrzeń, gdy głęboki wózek zajmuje mnóstwo miejsca. No i – w niektórych miastach – nie dopłacasz za przewóz wózka.

Jednak musisz zwrócić uwagę na parę rzeczy: uważaj w tłoku. Nie wszyscy wiedzą, że w zawiniątku jest dziecko (szczególnie zimą pod kurtką). Staraj się zawsze siedzieć – podczas hamowania czasem trudno złapac równowagę. A jeśli stoisz to tak, żeby w razie gwałtownego manewru nie wpaść na słupek czy kasownik.



Proszę wsiadać, drzwi zamykać

Pociąg i wózek to niestety dość często wykluczające się rzeczy. Nawet (szczęśliwie) mając lekki i mały wózek i podróżując nowymi składami pociągu trzeba jakoś wymanewrować w przejściu. A do tego zejścia na perony... przypomnijcie sobie Dworzec Centralny w Warszawie i wszystko już jest jasne.


 

Miłej podróży! Może się gdzieś spotkamy?


Copyright © 2006 ito consult GmbH | All Rights Reserved

Design by ito consult GmbH | Modified by chustomania