• Home
  • Sklep
  • Sitemap
  • Impressum
  • Login


Koszyk

Twój koszyk jest pusty
NIE NOŚ DZIECKA TWARZĄ DO ŚWIATA!




Wielu rodziców twierdzi, że dzieci lubią podróżować buzią w kierunku jazdy. Taki sposób noszenia jest przecież obecny na wielu zdjęciach w internecie, a producenci nosidełek i chust przedstawiają go z entuzjazmem chcąc pokazać, że zwisający "pajacyk" o huśtających się nóżkach uczepiony plecami do brzucha rodziców jest bardzo szczęśliwy.


Jestem biologiem, tym bardziej sens słów padających w doniesieniach naukowych na temat szkodliwości takiego noszenia maluchów przemawia do mojej wyobraźni. Okazuje się, że wielu rodziców po prostu NIE WIE, dlaczego noszenie twarzą do świata w chuście czy nosidełku jest szkodliwe. Oczywiście każdy sam decyduje o tym, jak pielęgnuje swoje dziecko - niech tylko pozna pewne fakty.



Dlaczego nie powinno się nosić dziecka w ten sposób:


 
                                 fot. Hoppediz
 
1. W tej pozycji maluch ma niefizjologicznie prosty kręgosłup, co prowadzi do bólu pleców oraz późniejszych wad postawy. W tradycyjnym nosidełku w tej pozycji dziecko nie ma szansy utrzymać poprawnej krzywizny kręgosłupa, bo musi się dostosować do kształtu nosidła. W tak zawiązanej chuście materiał nie daje odpowiedniego podparcia pleckom, a klatka piersiowa noszącego zmusza je do prostowania się. Ta uwaga tyczy się nie tylko dziecka noszonego ze zwisającymi nóżkami, ale także tzw. pozycji Buddy, proponowanej przez producentów chust kółkowych czy elastycznych. To, że nóżki malucha są schowane w siadzie "po turecku" nie chroni kręgosłupa przed niefizjologicznym wyprostem.

2. Brak możliwości ułożenia nóżek w pozycji „żabki” szkodzi niewykształconym stawom biodrowym. Nóżki dziecka zwisają bezwładnie w dół - dziecko może nimi wierzgać, ale są one ułożone pod niewłaściwym kątem. Taka pozycja nie chroni niedojrzałych stawów biodrówych malucha przed uszkodzeniami. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy noszący popycha nóżki do przodu w trakcie chodzenia (tak dzieje się m.in. wtedy, gdy dziecko wisi w zbyt nisko zamocowanym nosidle czy chuście - niezależnie od orientacji jego buzi).

                                                          fot. A Piasecka

3. Dziecko wisi na najniższej części tułowia, nierównomierny ciężar uciska jądra lub spojenie łonowe. W nosidełku dziecko ma do dyspozycji zbyt wąski kawałek materiału do siedzenia. W chuście zawiązanej w prawidłowy sposób w tym momencie naciąga się fałdy materiału na pośladki malucha, pozwalając na rozłożenie ciężaru - nie da się tego uzyskać przy włożeniu dziecka twarzą do świata.

4. Główka nie ma podparcia - nie ma amortyzacji wstrząsów towarzyszących krokom dorosłego. Dotyczy to nie tylko najmłodszych niemowląt nietrzymających samodzielnie główki, (takie maluchy nie powinny w żadnym przypadku być noszone w nosidełku!), ale i starszych - którym zdarzy się zasnąć podczas drogi. Być może widzieliście taki obrazek - gdy dziecku niesionemu w nosidełku twarzą do świata bezwładnie zwisa główka i podskakuje w rytm kroków. Osoba patrząca z zewnątrz to widzi - rodzice nie, bo nie mają kontaktu wzrokowego z niemowlęciem...

5. Wysunięty punkt ciężkości dziecka powoduje bóle pleców u noszących rodziców. W tej pozycji nie da się długo nosić dziecka - może niewygoda noszącego mogłaby zasugerować nieanatomiczność takiej pozycji?

6. Maluch narażony jest na hiperstymulację – wystawiony jest na nadmiar bodźców, których nie potrafi przetworzyć. Rodzice mówią, że dziecko "lubi patrzeć przed siebie". Owszem, patrzy, ale w tym wieku patrzeć to niekoniecznie widzieć! Dla niedojrzałego wzroku niemowlęcia świat wokół to rozmyte przesuwające się ciągle obrazy. Dziecko nie potrafiące sobie poradzić z nadmiarem wrażeń wzrokowych, słuchowych, węchowych może płaczem oznajmić, że dzieje mu się krzywda.

7. Noszenie twarzą do świata powoduje nadmierny stres. Przestraszony maluch nie słyszy kojącego bicia serca mamy czy taty, które dotąd w sytuacjach nieznanych (np. nowy gwałtowny dźwięk) swoim niezmieniającym się rytmicznym biciem dawało znać, że nie ma się czego bać. Dziecko wystawione buzią do świata reaguje na nowe sytuacje wzmożoną produkcją adrenaliny.

8. W takiej pozycji dziecko nie może się "wyłączyć" - wtulić i zasnąć, gdy jest zmęczone otaczającym światem. Rodzic nie ma szansy odczuć, jaką ufnością obdarza go bezbronny maluch.





Wielu rodziców mówi w tym momencie:

"Ale moje dziecko chce więcej widzieć! "

Około trzeciego miesiąca maluch zaczyna rozglądać się po świecie i ogłasza wózkowy bunt. Ze spacerów wracacie wtedy niosąc dziecko na rekach i równocześnie pchając wózek. Niemowlę domaga sie też noszenia na rękach. Możesz to robić, ale rób to bezpiecznie. Chcąc nosić dziecko na rękach twarzą do świata musisz odchylić się nieco do tyłu, zapewniając oparcie dla główki, utrzymać stabilną pozycję niedojrzałych stawów i zaokrąglonego kręgosłupa maluszka.

Niestety długo nie wytrzymasz w tej pozycji, mały skarb staje się coraz cięższy. Dlatego warto spróbować noszenia na biodrze lub plecach:





Pozycje te bez większego problemu osiągniemy w chustach wiązanych, w nosidłach ergonomicznych czy nosidłach azjatyckich.

Dziecko zachowuje poprawną pozycję (zaokrąglone plecki , podkurczone oraz nieznacznie odwiedzione nóżki), a jednocześnie wszystko widzi – i zmęczone nadmiarem bodźców – może się bezpiecznie wtulić w noszącego.





Jeśli chcesz się podzielić tymi informacjami z innymi rodzicami - przygotowaliśmy dla Ciebie ulotkę. Przeznaczona jest dla celów informacyjnych, co oznacza, że możesz pobrać plik pdf i skopiować w dowolnej ilości. Może rozłożysz te ulotki w poczekalni u swojego pediatry?
Ulotka powstała z inspiracji uczestniczek forum "Kawałek szmaty - chusty i..." na portalu gazeta.pl


pobierz plik pdf

Copyright © 2006 ito consult GmbH | All Rights Reserved

Design by ito consult GmbH | Modified by chustomania